niedziela, 2 czerwca 2013

Czy ktoś po mnie przyjedzie?

     Nie ma osoby, która by wszystko o mnie wiedziała. Nie ma i nigdy nie będzie. Cieszę się z tego powodu. A tu mogę wszystko, jestem anonimowa i nie muszę się bać, że ktoś wyśle mnie do wariatkowa. Pewnie właśnie dlatego tutaj piszę. Moje życie się zmienia. Niestety nie na to czego bym oczekiwała.

     Kocham ciemność.
     Światło mnie razi.
     Czuję się jak potencjalna ofiara w otwartych przestrzeniach.
     Lubię leżeć na podłodze i patrzeć oczami dziecka.
     Kocham też chmury, choć wszystkie są do siebie podobne - to samo mam z gwiazdami. One są piękne, podobne, acz nie identyczne.
     A góry to raj na ziemi. Najpiękniejszy prezent od Boga. Raz możesz być wysoko i kiedy tylko zechcesz możesz dotknąć nieba. Możesz też patrzeć na wszystko z góry i możesz złapać dystans. To wszystko dla Ciebie. Kiedy tylko zapragniesz. I czasem możesz być tam, w dole. Możesz medytować, jeśli lubisz i możesz odpocząć od wszystkiego, a co najważniejsze - możesz być samemu. Możesz być królem.

     Chcę mieć mały pokoik na strychu z maleńkim okienkiem, takim malusim. I powinien być on cały brązowy, a biurko i szafki powinny być obładowane kartkami, zdjęciami, książkami, figurkami. Po prostu wszystkim, ale jednak musi być porządek. Ma być tam po prostu przyjemnie. Ma być po prostu po mojemu...


a little rainy lassie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz